Pasjonat cyberbezpieczeństwa i architektury systemowej. Od 12 lat w branży IT. W dzień zarządza infrastrukturą chmurową, w nocy testuje nowe dystrybucje Linuxa. Wierzy, że każdy kod da się zoptymalizować, a hardware nie ma przed nim tajemnic.
Masz dość przeglądania rankingów, które co tydzień pokazują innego zwycięzcę? Nic dziwnego. Zastanawiasz się pewnie, jaki antywirus wybrać w 2026 roku, by nie tylko chronił Twoje dane, ale też nie zamienił Twojego nowego laptopa w powolny kalkulator. Wybór oprogramowania zabezpieczającego to dziś pole minowe, na którym łatwo naciąć się na marketingowe obietnice bez pokrycia.
Dlaczego wybór antywirusa jest dziś trudniejszy niż kiedykolwiek?
Kiedyś sprawa była prosta: instalowałeś program, on skanował pliki i gotowe. Dzisiaj hakerzy nie muszą już wysyłać Ci podejrzanych załączników .exe. Wykorzystują ataki bezplikowe, które chowają się w pamięci RAM, a Twój Windows 11 bywa bardziej zajęty walką z własnymi aktualizacjami niż złośliwym kodem.
Do tego dochodzi problem ochrony wielu urządzeń jednocześnie. Masz komputer, żona ma Maca, a dzieciaki smartfony z Androidem – jak to wszystko ogarnąć jedną licencją, nie bankrutując? Właśnie dlatego przygotowałem to zestawienie. Oparłem je na twardych danych z laboratoriów AV-Test i AV-Comparatives, odrzucając na bok marketingowy bełkot.
Jak czytać wyniki testów AV-Comparatives oraz AV-Test i nie dać się zmanipulować?
Zanim wydasz choćby złotówkę, spójrz na to w ten sposób: certyfikaty to nie są tylko ozdobniki na pudełku. To jedyny dowód na to, że dany pakiet bezpieczeństwa naprawdę działa w starciu z rzeczywistymi zagrożeniami, a nie tylko ze starymi wirusami z bazy danych.
- Zasada 6/6/6: W testach AV-Test programy są oceniane w trzech kategoriach: Ochrona, Wydajność i Użyteczność. Jeśli widzisz same szóstki, masz do czynienia z elitą.
- Real-World Protection: To najważniejszy test. Sprawdza, jak antywirus radzi sobie z zagrożeniami, które dopiero co pojawiły się w sieci.
- Wyróżnienie Advanced+: To znak jakości od AV-Comparatives. Jeśli oprogramowanie regularnie je zdobywa, możesz spać spokojnie.
Najlepsze programy antywirusowe – liderzy ochrony i wydajności
Nie ma jednego idealnego rozwiązania dla każdego. Wszystko zależy od tego, czy szukasz pancernej tarczy dla całej rodziny, czy może dyskretnego strażnika, który nie przeszkadza w graniu na PC.
Norton 360 – kompleksowy kombajn z VPN i ogromną przestrzenią w chmurze
To propozycja dla tych, którzy lubią mieć wszystko w jednym miejscu. Norton 360 to już nie tylko skuteczna ochrona komputera, ale cały ekosystem. W pakiecie dostajesz solidny VPN, menedżer haseł i aż 75 GB miejsca na kopię zapasową w chmurze.
Spójrz na testy: Norton zablokował 100% ataków bezplikowych w ostatnich próbach AV-Comparatives. To wynik, który stawia go w ścisłej czołówce. Jest idealny dla rodzin, bo jedna licencja (w wersji Deluxe lub Premium) pozwala zabezpieczyć nawet 10 różnych urządzeń.
AVG Ultimate – mistrz wykrywania malware i ochrony w czasie rzeczywistym
Jeśli Twoim priorytetem jest bankowość online i zakupy, AVG Ultimate może być strzałem w dziesiątkę. Program wykorzystuje zaawansowany AI-skaner, który uczy się nowych zagrożeń szybciej niż tradycyjne bazy wirusów.
W testach ochrony „real-world” AVG regularnie zajmuje pierwsze miejsce. To kawał solidnego kodu, który świetnie radzi sobie z ukierunkowanymi atakami. Licencja na 10 urządzeń sprawia, że jest to bardzo opłacalny wybór dla nowoczesnego domu.
ESET NOD32 – najlżejszy wybór dla graczy i użytkowników Windows 11
Boisz się, że antywirus „zamuli” Ci system? ESET od lat udowadnia, że ochrona nie musi boleć. To prawdopodobnie najlżejszy program na rynku, który niemal nie obciąża procesora i pamięci RAM.
Jestem fanem ich „Trybu Gry” – program automatycznie wyłącza powiadomienia, gdy Ty walczysz w sieciowych potyczkach. Co ważne, ESET to lider w wykrywaniu luk w skryptach i ataków bezplikowych. Jeśli masz starszy sprzęt lub wyżyłowany komputer gamingowy, to najlepsza opcja.
Bitdefender – złoty środek między funkcjonalnością a wykrywalnością
Bitdefender to wybór dla osób, które chcą zainstalować program i o nim zapomnieć. Jest praktycznie bezobsługowy. System „Autopilot” sam podejmuje decyzje o blokowaniu zagrożeń, nie zawracając Ci głowy zbędnymi komunikatami.
Oferuje bardzo wysoką wykrywalność nowych zagrożeń i szerokie pakiety licencyjne – niektóre wersje pozwalają chronić nawet do 15 urządzeń. To bardzo rzetelny gracz, który od lat trzyma równy, wysoki poziom w każdym rankingu.
Czy Windows Defender wystarczy? Porównanie z płatnymi antywirusami
Darmowa ochrona wbudowana w system Windows przeszła długą drogę. Kiedyś była obiektem żartów, dziś to całkiem solidny fundament. Ale czy to wystarczy, byś mógł czuć się w pełni bezpiecznie?
Zalety i ograniczenia darmowej ochrony systemowej
Windows Defender radzi sobie dobrze z podstawowymi wirusami, ale zaczyna kuleć, gdy w grę wchodzi ochrona przed wyrafinowanym phishingiem czy ransomware. Brakuje mu też dodatków, które w płatnych wersjach są standardem – jak VPN czy zaawansowana kontrola rodzicielska. Jeśli używasz komputera tylko do Netflixa i sporadycznego sprawdzania maila, może Ci wystarczyć. Jeśli jednak prowadzisz na nim firmę lub przechowujesz ważne dokumenty, ryzykujesz zbyt wiele.
Darmowe alternatywy: Kiedy warto wybrać Avast Free lub Avira?
Nie chcesz płacić subskrypcji? Są lepsze opcje niż sam Defender. Avast Free oferuje skanowanie sieci WiFi pod kątem intruzów i świetną blokadę ransomware. Z kolei Avira dorzuca do ochrony podstawowej darmowy VPN (choć z limitem 500MB na miesiąc), co przyda się przy sporadycznym logowaniu do publicznych sieci.
Rozwiązujemy najczęstsze problemy: Wydajność, kompatybilność i fałszywe alarmy
Wybór programu to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale i komfortu codziennej pracy. Nikt nie lubi, gdy komputer zaczyna „myśleć” przez kilka sekund przy każdym kliknięciu.
Antywirus a spowolnienie komputera – jak uniknąć „zamulania” systemu?
Zasada jest prosta: dobieraj program do zasobów. Masz 8GB RAM i procesor i3? Zapomnij o ciężkich pakietach. Wybierz ESET NOD32. Masz nowoczesną maszynę z 32GB RAM? Możesz śmiało instalować Nortona ze wszystkimi jego funkcjami w tle. Pamiętaj też, by nigdy nie instalować dwóch antywirusów naraz – będą ze sobą walczyć, co zabije wydajność każdego PC.
Ochrona multi-device – jak spójnie zarządzać licencjami na Windows, Mac i Mobile?
Dzisiejszy użytkownik to nie tylko jedna stacja robocza. Szukaj pakietów takich jak AVG Ultimate lub Norton Premium. Pozwalają one zarządzać wszystkim z jednego panelu w przeglądarce. Jednym kliknięciem sprawdzisz, czy telefon dziecka jest bezpieczny i czy laptop w pracy wymaga aktualizacji.
Fałszywe alerty (False Positives) – dlaczego Twój antywirus blokuje bezpieczne aplikacje?
To frustrujące, gdy program blokuje instalację gry tylko dlatego, że „wygląda podejrzanie”. Tutaj przydaje się metryka „Usability” (Użyteczność). Bitdefender i ESET mają jedne z najniższych współczynników fałszywych alarmów. To oznacza mniej nerwów i rzadsze grzebanie w kwarantannie.
Luka w ochronie: Ataki bezplikowe i integracja z chmurą
Świat cyberzagrożeń ewoluuje szybciej niż myślisz. Tradycyjne skanowanie plików na dysku staje się powoli reliktem przeszłości. Co teraz jest na topie?
Dlaczego tradycyjne skanowanie plików to już za mało?
Ataki bezplikowe (fileless malware) nie zostawiają śladów na dysku. Działają bezpośrednio w pamięci operacyjnej lub wykorzystują zaufane narzędzia systemowe (jak PowerShell). Aby je powstrzymać, oprogramowanie zabezpieczające musi monitorować zachowanie procesów w czasie rzeczywistym. W tej kategorii bezapelacyjnie królują AVG i ESET.
Bonusy, które robią różnicę: Menedżery haseł, VPN i ochrona tożsamości
Zastanów się, czy opłaca Ci się płacić osobno za antywirusa, VPN i menedżer haseł. Norton udowadnia, że pakiet „wszystko w jednym” może być tańszy i wygodniejszy. Zintegrowana ochrona tożsamości poinformuje Cię nawet, jeśli Twoje dane wyciekły do darknetu po włamaniu na jakąś popularną stronę.
Podsumowanie – tabela porównawcza i ostateczny werdykt
Szybki rzut oka na fakty. Zestawiłem dla Ciebie najmocniejszych graczy na 2026 rok, abyś mógł podjąć decyzję w minutę.
| Antywirus | Ochrona (AV-Test) | Wydajność | Cena (ok. 1. rok) | Liczba urządzeń |
|---|---|---|---|---|
| Norton 360 | 6/6 | 6/6 | 200-500 zł | 1-10 |
| AVG Ultimate | 6/6 | 6/6 | 187 zł | 10 |
| ESET NOD32 | 6/6 | 6/6 | 159-202 zł | 1-5 |
| Bitdefender | 6/6 | 6/6 | ~200 zł | 5-15 |
Mój ostateczny werdykt? Jeśli masz dużą rodzinę i mnóstwo sprzętu – bierz Nortona 360. Jeśli liczy się dla Ciebie tylko święty spokój i wydajność w grach – ESET nie ma sobie równych. A jeśli chcesz najtwardszej ochrony za rozsądne pieniądze, AVG Ultimate Cię nie zawiedzie. Większość tych marek oferuje 30-dniowe wersje próbne. Skorzystaj z nich, zanim wyjmiesz kartę płatniczą.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy płatny antywirus jest naprawdę lepszy od darmowego?
Tak, jeśli zależy Ci na ochronie bankowości, prywatności i uniknięciu ransomware. Darmowe programy to dobra baza, ale w 2026 roku zagrożenia są zbyt zaawansowane na proste, bezpłatne rozwiązania.
Czy antywirus spowalnia gry?
Dobre programy, jak ESET NOD32 czy Bitdefender, mają dedykowane tryby gamingowe. Wstrzymują one powiadomienia i ograniczają użycie zasobów do minimum, więc spadek klatek (FPS) jest praktycznie niezauważalny.
Czy potrzebuję antywirusa na telefon z Androidem?
Zdecydowanie tak. Telefony to dziś nasze mobilne portfele. Większość pakietów multi-device (jak AVG czy Norton) pozwala zainstalować ochronę na smartfonie w ramach tej samej licencji, którą masz na PC.
Czy jeden antywirus wystarczy na kilka komputerów?
To zależy od wykupionej licencji. Pakiety takie jak AVG Ultimate czy Norton 360 Deluxe pozwalają chronić od 5 do 10 urządzeń jednocześnie – niezależnie czy to Windows, Mac, czy smartfon.

